Zamawiasz, jesz, płacisz telefonem i dopiero potem czytasz paragon. Tak opisał to w sobotę 10 października lokalny portal Białystok 24, pokazując rachunek, na którym obok mojito za 74 zł stoi 15 zł napiwku doliczonego z góry. Informacja, że ten napiwek jest dobrowolny, była wydrukowana drobnym drukiem na samym dole paragonu. Pod postem jest już ponad 250 komentarzy.

Co jest na paragonie

Nazwa lokalu i jedna z pozycji są zamazane. Widać, że zamazana pozycja kosztowała 24,90 zł, mojito medium 74 zł, a trzecia linijka to serwis za 15 zł. Razem wyszło 113,90 zł. Pod podziękowaniem lokal dopisał po polsku i po angielsku, że doliczony napiwek w wysokości 15 procent ma charakter dobrowolny i że jeśli obsługa się nie podobała, można go nie płacić.

Jest też drobny szczegół w rachunkach. 15 procent z 98,90 zł to 14,84 zł, a na paragonie jest okrągłe 15 zł. To tylko 16 groszy, ale dobrze pokazuje, że warto przeliczać.

Dobrowolny, tylko kiedy

Problem nie leży w samej kwocie. Płatność telefonem albo kartą trwa dwie sekundy, a paragon większość z nas czyta dopiero po niej, jeśli w ogóle. Napis o dobrowolności jest więc tam, gdzie zobaczysz go wtedy, gdy jest już za późno, żeby z niego skorzystać. Białystok 24 zapytał zresztą wprost obserwujących, czy czytają rachunki dokładnie przed zapłaceniem.

Z posta nie wiadomo, czy lokal uprzedzał o napiwku w menu. Zasada jest taka, że o każdej dopłacie do rachunku gość powinien wiedzieć przed zamówieniem, jasno i czytelnie. Wynika to z ustawy o informowaniu o cenach towarów i usług, a UOKiK przypominał o tym przy tegorocznych kontrolach w gastronomii. Szczegóły opisaliśmy w tekście o tym, czy opłata serwisowa jest legalna, a co zrobić, gdy pojawi się na rachunku, w poradniku o tym, czy można odmówić opłaty serwisowej.

15 procent to rzadkość

Na naszej mapie opłat serwisowych są 472 lokale z całej Polski, zgłoszone przez gości, którzy dostali taki rachunek. 15 procent dolicza tylko 10 z nich. Zdecydowanie najczęściej trafisz na 10 procent, które doliczają 352 lokale, rzadziej na 12,5 procent. 20 procent zgłoszono w czterech miejscach.

Z Białegostoku nie mamy na mapie jeszcze ani jednego zgłoszenia. Jeśli wiesz, w którym lokalu wydano ten paragon, albo sam trafiłeś na doliczony serwis, dodaj lokal na mapie. Zdjęcie paragonu bardzo pomaga.

Od nas

Doliczanie napiwku z góry działa na przyzwyczajeniu: większość ludzi płaci od razu i nie czyta paragonu. Dlatego mapa opłat jest po to, żeby sprawdzić lokal, zanim usiądziesz, a nie po fakcie. Ile wypada zostawić, gdy nic nie jest doliczone, piszemy w poradniku o tym, ile napiwku w restauracji.

Źródło: post Białystok 24 na Facebooku z 10 października 2026 (zdjęcie paragonu i tekst posta w naszej parafrazie; liczba komentarzy z 15 października). Dane o stawkach z mapy opłat serwisowych Miejscownik.pl z 15 października 2026. Zdjęcie: Rynek Kościuszki w Białymstoku, fot. Radosław Botev, Wikimedia Commons, CC BY 3.0 PL. Miejscownik.pl nie jest powiązany z Białystok 24 ani z lokalem z paragonu.

Opłata serwisowa

Największa w Polsce baza lokali, które doliczają serwis

Stawki, progi liczby osób i ostatnie potwierdzenia, wszystko ze zgłoszeń gości. Sprawdź lokal, zanim zarezerwujesz, albo otwórz mapę.

Link skopiowany!