Książulo nie zwalnia tempa i tym razem uderzył w Poznań! Najpopularniejszy polski tester jedzenia postanowił odwiedzić Bistro Bar Tomek — lokal, który dosłownie chwilę wcześniej przeszedł metamorfozę w „Kuchennych Rewolucjach”. Wpadł tam tak szybko, że... Magda Gessler nie zdążyła jeszcze wrócić na finałową kontrolę! Internauci już śmieją się, że „Książulo przeprowadził kuchenne rewolucje kuchennych rewolucji”.
Z założenia nazwa „Bar” sugeruje, że zjemy tam budżetowo. Książulo szybko jednak zderzył się z rzeczywistością — ceny okazały się bardzo wysokie, a porcje (szczególnie w menu od Magdy Gessler) wręcz mikroskopijne. Jak wypadły poszczególne dania?
Menu od Magdy Gessler: Wybitne pierogi i paragony grozy
Na pierwszy ogień poszły autorskie pozycje wymyślone przez słynną restauratorkę. Było pysznie, ale portfel mocno zapłakał.
Zupa z białych warzyw (29 zł): Zupa sama w sobie była delikatna i średnio doprawiona, ale największe kontrowersje wzbudził jej dodatek — frytka z selera. Książulo ocenił ją jako gorzką i po prostu dziwną. „Kurde 30 zł za bajer z frytką z selera? No dużo” — skwitował.
Pierogi z ziemniakami, szalotką, gzikiem i pieczonymi pomidorami (39 zł): Absolutny HIT odcinka! Choć w porcji jest tylko 5 sztuk, Książulo rozpływał się nad genialnym, mięciutkim ciastem. „Wsadzasz to do gęby i to znika”. Farszu było dużo, a gzik z pomidorami robił robotę. Tester zasugerował nawet, że z tak dobrym ciastem mogliby zamknąć bar i otworzyć samą pierogarnię.
Zraziki cielęce z kopytkami i sosem demi-glace (69 zł): Największe rozczarowanie pod względem stosunku ceny do jakości. Mięso bez sosu okazało się suche, a w konsystencji przypominało roladę śląską. Książulo nie przebierał w słowach: „Czuję się jak debil płacąc za to” — skomentował mikroskopijną porcję za prawie 70 złotych.
Szarlotka z cytrusowym twistem (30 zł): Bardzo mocny punkt rewolucji. Dużo jabłek, świetne ciasto, sos angielski i kogel-mogel. Zdecydowanie warta polecenia.
Standardowe menu lokalu: Schabowy ratuje honor, reszta to dramat
Książulo słusznie zauważył, że Magda Gessler poleca to miejsce swoim nazwiskiem, więc powinna panować nad całym menu. Niestety, różnica między jej daniami, a standardowymi propozycjami lokalu była gigantyczna.
Co warto zjeść ze starego menu?
Przede wszystkim mięsa. Kotlet schabowy z kością (42 zł) okazał się gruby, konkretny i usmażony na smalcu, który w ogóle nie przeszkadzał w smaku. Pozytywnie wypadł też Devolay z masłem pietruszkowym (39 zł) — mięso było bardzo soczyste i delikatne. Książulo radzi jednak, by przy zamówieniu spróbować wymienić frytki na ziemniaki, bo te z zestawu to najprawdopodobniej najtańsza mrożonka.
Czego unikać jak ognia?
Reszta menu okazała się kulinarną katastrofą.
- Tatar wołowy (37 zł): Zbrylowany, twardy i smakujący tak, jakby zbyt długo leżał w lodówce. „Malizna” bez wyrazu.
- Żurek (18 zł): Słaby, pozbawiony głębokiego smaku, a kiełbasa w nim pływająca przypominała miękką, tanią „parówę”.
- Placki z sosem kurkowym (37 zł): Zapakowane w plastikowy pojemnik z folią, przez co zamieniły się w „gumę”. Same ziemniaki grubo starte, a sos smakował jak słona woda z rzuconymi kilkoma kurkami.
- Poliki wołowe (57 zł): Twarde, z suchym mięsem i dziwnymi, bardzo kwaśnymi burakami.
Obejrzyj pełną recenzję
Werdykt? „No ogólnie to tak średnio”
Jeśli wybieracie się do Bistro Bar Tomek w Poznaniu, trzymajcie się sprawdzonych pozycji: pierogów i szarlotki (od Magdy Gessler) oraz schabowego lub devolaya (z podstawowego menu). Cała reszta jest ryzykowna, a ceny zdecydowanie nie pasują do szyldu z napisem „Bar”. Pozostaje czekać na powrót Magdy Gessler i jej ostateczną ocenę!
📍 Bistro Bar Tomek — Poznań, Grunwald
Ul. Grochowska • Codziennie 12:00–20:00 (pt-sb do 22:00) • Tel. 515-579-992
Zobacz pełną stronę lokalu na Miejscowniku →
Źródło: YouTube / Kanał Książulo