Jesteśmy przyzwyczajeni do wytykania ukrytych serwisów i jedzenia z bemarów droższego niż w dobrych restauracjach. Tym razem jednak trafiamy na drugi biegun gastronomii. Zastanawiacie się, gdzie zjeść najlepszy ramen w Polsce? Książulo odwiedził poznański lokal z rekomendacją przewodnika Michelin i udowodnił, że wybitna jakość i prestiżowe nagrody wcale nie muszą oznaczać rachunków grozy.
Na kanale popularnego youtubera pojawił się test poznańskiej restauracji "Zen On", serwującej kuchnię japońską. To nie jest zwykła jadłodajnia – lokal ten był wyróżniany przez prestiżowy przewodnik Michelin przez trzy lata z rzędu (od 2023 do 2025 roku). Większość z nas na hasło "Michelin" od razu łapie się za portfel, spodziewając się doliczanego serwisu i kosmicznych marż. Jak było w tym przypadku i czy to faktycznie najlepszy ramen w kraju?
Wzorowa obsługa i jedzenie, które wygląda obłędnie
Zanim przejdziemy do cen, warto zwrócić uwagę na samo podejście do klienta. Ponieważ w lokalu było sporo gości i grała muzyka, Książulo i jego ekipa nie chcieli robić zamieszania z kamerami. Poprosili obsługę o możliwość zjedzenia posiłku przy własnym, rozkładanym turystycznym stoliku, który rozstawili na zewnątrz w bramie.
Reakcja? Pełen profesjonalizm. Obsługa nie robiła najmniejszego problemu i z uśmiechem serwowała kolejne dania prosto do ich plenerowego stanowiska. A było co serwować, bo każda miska i talerz opuszczające kuchnię wyglądały absolutnie fenomenalnie – od razu było widać, że to kulinarna pierwsza liga, w której dba się o każdy estetyczny detal.
Najlepszy ramen w Polsce kosztuje zaledwie 48 zł
Podczas testu youtuberzy zamówili niemal pół karty, ale to właśnie ramen skradł całe show. W kontekście naszych codziennych walk z gastro-patologiami na Miejscowniku, szokuje niesamowicie uczciwy stosunek ceny do jakości.
- Tantanmen, który deklasuje konkurencję: Flagowy, niezwykle gęsty i wyrazisty ramen w menu kosztował 48 złotych. To absolutny rynkowy standard, który spotkamy w setkach zwykłych azjatyckich knajp bez żadnych globalnych wyróżnień. W zamian klienci dostają tu olbrzymią, niezwykle sycącą miskę pełną najwyższej jakości składników, gęstego bulionu i świeżo robionego makaronu. Twórca wprost przyznał przed kamerą, że to najlepszy ramen typu Tantanmen, jaki kiedykolwiek jadł w Polsce.
- Brak "podatku od prestiżu" na przystawkach: Solidna porcja frytek z batatów z oryginalnym majonezem wasabi kosztowała 21 zł, a rewelacyjne, ręcznie lepione pierożki dim sum z wolno gotowanym policzkiem wołowym wyceniono na 31 zł za porcję.
- Ogromne porcje udonu: Udon z krewetkami i warzywami w tempurze (49 zł) stanowił tak potężne danie, że zjedzenie go w pojedynkę stanowiło spore wyzwanie.
Gdy prestiż Michelin idzie w parze z uczciwością
Ten film to idealny dowód na to, co powtarzamy od dawna: da się prowadzić genialną restaurację, importować specjalną sól z Japonii, tworzyć najlepszy ramen w Polsce i zdobywać nagrody kulinarne, nie zmuszając przy tym klienta do płacenia ukrytych opłat czy doliczanego z partyzanta serwisu.
Twórcy byli tak zachwyceni gęstością bulionów, kruchością mięsa (w tym doskonałej piersi z gęsi) i jakością deserów, że zadeklarowali przyznanie lokalowi swojej najwyższej odznaki "Muala" – a to wyróżnienie pada w tej skali niezwykle rzadko.
Jeśli chcecie zobaczyć, jak wygląda uczciwe jedzenie z najwyższej półki i dlaczego ten lokal walczy o tytuł najlepszego ramenu w Polsce, koniecznie odpalcie pełny odcinek!
Obejrzyj pełną recenzję Książula
Zen On — Poznań
Ramen • Restauracja Michelin
Zobacz pełną stronę lokalu na
Miejscowniku →
Zrodlo: YouTube / Kanal Ksiazulo