To miala byc rutynowa recenzja, z ktorej dowiemy sie, gdzie mozna zjesc najlepszy kebab w Poznaniu. Ksiazulo zastosowal jednak sprytny trik i wrocil do testowanych lokali po kilku dniach, wysylajac tam swojego czlowieka bez kamer. Efekt? Kebab, ktory poczatkowo byl kandydatem do numeru jeden, zaliczyl gigantyczna wpadke, serwujac o 100 gramow mniej jedzenia i mieso pelne chrzastek.

Na kanale youtubera pojawil sie obszerny test poznanskich kebabów. Twórcy odwiedzili trzy bardzo popularne miejsca: Street, Tureckie Smaki oraz slynnego Pana Murada. Zaczelo sie bardzo obiecujaco, ale final tego odcinka to gotowy material na czerwona pinezke na mapie Miejscownika.

Z kamera czy bez? Test najlepszych kebabów w Poznaniu

Podczas pierwszej wizyty z pelnym sprzetem nagrywajacym, lokale bardzo sie staraly. W Street Kebab (34 zl) pochwalono swietna, chrupiaca bulke i dobre sosy, choc zwrocono uwage, ze warzywa mocno dominowaly nad miesem. Prawdziwa gwiazda mialy byc jednak Tureckie Smaki.

Lokal ten zaserwowal swietnego Hataja oraz lawasz z wolowina przekladana papryka (odpowiednio 33 i 34 zl). Youtuberzy byli zachwyceni smakiem, opiekanym ciastem i jakoscia miesa. Co zabawne, obslugujacy ich pracownik glosno i wyraznie zarzekal sie przed kamera, ze w ich lokalu nie ma mowy o faworyzacji znanych twórcow i kazdy klient dostaje dokladnie taka sama porcje.

Test kebabów w Poznaniu - Ksiazulo
Ksiazulo testuje kebaby w Poznaniu — wyniki testu incognito zaskoczyly wszystkich.

Z kolei mocno hajpowany lokal Pan Murat (serwujacy kebab w stylu berlinskim za 33 zl) okazal sie ogromnym zawodem. Zamiast cieniutko scietego miesa, w bulce wyladowaly potezne, grube kawaly kurczaka, ktore dla testujacych byly malo apetyczne. Do tego sosom zarzucono kompletny brak wyrazistosci.

Prawda wychodzi na jaw. Faworyzacja o ponad 100 gramów

Twórcy postanowili nie ufac slepo temu, co dostali przed obiektywem. Po trzech dniach wyslali do lokali swojego operatora, by potajemnie zamówil dokladnie te same pozycje, które nastepnie zwazyli.

O ile Street Kebab zdal test uczciwosci wzorowo (waga potajemnie zamowionego dania pokrywala sie z tym z pierwszego dnia), o tyle w zachwalanych wczesniej Tureckich Smakach doszlo do absolutnego blamazu.

  • Brakujace 100 gramow: Kebab, który z kamera wazyl 610 gramów, po powrocie incognito wazyl zaledwie równe 500 gramów. To oszustwo na niemal 20% wagi calego dania.
  • Jakosc szorujaca po dnie: To jednak nie koniec. Mieso, które wczesniej rozplywalo sie w ustach, dla zwyklego klienta okazalo sie gumiaste. Ksiazulo trafil w nim na twarde chrzastki, a nawet twardy fragment przypominajacy kosc, przez co musial wyrzucic polowe swojego posilku do kosza.

Uwazajcie na "telewizyjna" jakosc

Ten material to idealny dowód na to, dlaczego powstaja takie projekty jak Miejscownik. Opowiesci wlascicieli o "rownym traktowaniu wszystkich klientow" czesto brutalnie zderzaja sie z rzeczywistoscia. Zwykly gosc, który przychodzi zostawic w lokalu swoje ciezko zarobione pieniadze, dostaje mniejsza porcje, zapchnana frytkami i miesem najgorszej jakosci, pelnym chrzastek.

Zawsze warto zachowac czujnosc i nie ufac slepo internetowym poleceniom, jesli nie sa one poparte testami incognito.

Obejrzyj pelny material

Zrodlo: YouTube / Kanal Ksiazulo

Link skopiowany!