W najnowszym odcinku Książulo wziął na celownik trzy warszawskie kawiarnie, które same zgłosiły się do niego z propozycją płatnej współpracy reklamowej. Zamiast ustawionej wizyty, ekipa przetestowała te miejsca incognito, zamawiając jedzenie na wynos. Jak wypadły? Z opinii wygłoszonych w filmie wynika, że było absurdalnie drogo, a wiele potraw zaliczyło potężne wpadki!
Twórcy sprawdzili ofertę śniadań, autorskich kanapek oraz modnych deserów z matchą. Warto podkreślić, że poniższe oceny są w 100% subiektywnymi odczuciami Książula i jego ekipy, uwiecznionymi na wideo, jednak dla niektórych lokali ten test to i tak mocny cios wizerunkowy.
1. Źródło Kofeiny (Mokotów) — Pochwała za benedyktyny, wpadka z szakszuką
Na pierwszy ogień poszła kawiarnia serwująca klasyczne śniadania. Ceny na wynos okazały się wysokie — za niewielką porcję jajecznicy trzeba było zapłacić 24 zł, a za omlet ze szpinakiem i mozzarellą blisko 30 zł. Według testujących oba te dania były kompletnie jałowe i niedoprawione.
Co ważne, Książulo mocno pochwalił jajka po benedyktyńsku na boczku (ok. 39 zł). Zaznaczył, że same jajka zrobione były idealnie, a bekon był bardzo smaczny i chrupiący. Jedynym minusem według niego była wielka, słodka bułka maślana, która zapychała całe danie. Prawdziwą pomyłką w opinii ekipy okazała się za to szakszuka na wynos (34 zł), która po wymieszaniu w pudełku zdominowała wszystko gorzkim smakiem kminu i wyglądała bardzo nieestetycznie.
2. About Matcha — Cenowy kosmos i niedogotowana krewetka
Drugim przystankiem była sieciówka About Matcha. Youtuber złożył tam ogromne zamówienie za ponad 450 zł! Największy szok wywołały ceny napojów. Matcha z mlekiem kokosowym i dodatkiem kolagenu kosztowała Książula 40 zł. Co więcej, napój jego kolegi dobił do niemal 50 zł za 300 ml! Jak zauważył na paragonie sam twórca, tak kosmiczna cena wynikała prawdopodobnie z faktu, że omyłkowo nabito do tego kubka aż dwie porcje protein.
Jeśli chodzi o jedzenie, oceny youtubera były równie ostre:
- Kanapki na ciepło (ok. 36-37 zł): Gigantyczne i ociekały serem. Niestety, w najdroższej wersji z truflą Książulo stwierdził na filmie, że trufli w ogóle nie było czuć.
- Sushi kanapki / Onigirazu (31,50 zł): Książulo wprost ocenił, że krewetka w kanapce była twarda i smakowała mu, jakby była surowa, a algi nori bardzo namokły.
- Chlebek bananowy z matchą (18 zł): Według youtubera to absolutna wpadka. Jak sam pokazał do kamery, wypiek był stary i bardzo zeschnięty z jednej strony.
- Mango Monoporcja (29 zł): Zdecydowany faworyt! Książulo zachwycił się tym deserem i okrzyknął go najlepszą rzeczą, jaką zjadł w całym odcinku.
3. Number 46 (Krucza) — Stara focaccia i kulki jak z bajaderki
Ostatni lokal — mieszczący się przy ulicy Krucza 46 — sam zgłosił się do youtubera. Na filmie pokazano zrzut ekranu wiadomości e-mail, w której restauracja zachęcała do współpracy i chwaliła się produktami, które rzekomo po raz pierwszy pojawiają się na polskim rynku, w tym wyjątkowymi kanapkami z focacci.
Rzeczywistość zaprezentowana na filmie okazała się jednak inna. Focaccia z pastrami (30 zł) i mortadelą (27 zł) została mocno skrytykowana. Książulo podkreślał, że pieczywo smakuje jak stara, zeschnięta focaccia i uformowała się na niej twarda skorupa. Dodatkowo twórca zauważył, że dołączone do kanapek chipsy z batata były zawilgotniałe i gorzkie w smaku.
Na deser przetestowano kulki tiramisu (11 zł) — według ekipy z prawdziwym włoskim klasykiem miały one niewiele wspólnego, a w konsystencji przypominały po prostu tanią bajaderkę. Książulo podsumował to miejsce jako najsłabszy punkt całego testu.
Zobacz cały test
Źródło: YouTube / Kanał KSIĄŻULO