Pierwsza relacja zaczyna się od blatu w kuchni i dwóch długich opakowań żeberek w folii z nadrukiem Morliny Ekspert. Książulo mówi, że kupił je jakiś czas temu, że mają jeszcze dwa dni terminu i że po otwarciu śmierdzą tak, że nie da się tego opisać bez przeprosin za słownictwo. Na nagraniu widnieje podpis, że żeberka są z Auchan i że to przykra sprawa. Dodaje, że jest zawiedziony marką, że kulki ziemniaczane już są w piekarniku i że nie wie, co teraz zjedzą. Potem odwraca opakowanie i przez kilka sekund pokazuje etykietę.
Co jest na etykiecie
To najbardziej użyteczna część całej relacji. Etykieta mówi, że są to żeberka wieprzowe w paskach, pakowane w atmosferze ochronnej, do przechowywania w temperaturze od 0 do 4 stopni, z miejscem chowu i uboju w Polsce. Opakowanie ważyło 0,854 kg i kosztowało 20,48 zł, przy cenie 23,98 zł za kilogram. Termin: należy spożyć do 20 września 2026, czyli, tak jak mówi Książulo, dwa dni po nagraniu. Numer partii 2235046991, producent Animex Kutno, oddział w Kutnie, właściciel marki Morliny. Dokładnie te dane, wraz z datą i miejscem zakupu, są potrzebne do reklamacji i do sprawdzenia, czy problem dotyczy jednego opakowania, czy całej partii.

Sklep czy producent
Druga relacja jest nagrana z samochodu, w drodze do sklepu. Książulo mówi, że nie wie, czy to wina sklepu, czy producenta, że kupił żeberka, chciał je zrobić, a one już śmierdzą, i że jak nie kupi się mięsa od kogoś swojskiego, to trafia się na takie rzeczy. Jedzie po nowe, jeśli będą. W trzeciej relacji stoi już przy samochodzie z dwoma nowymi opakowaniami, w innej folii niż te z Auchan, a żart o tym, że tego dnia psuje mu się wszystko, dotyczy klapy bagażnika, nie mięsa. Do końca relacji nie pada żadna informacja, czy zgłosił sprawę w sklepie albo do producenta.
Nasze zdanie: to jest instrukcja reklamacji, nie afera
Zajmujemy się rachunkami z restauracji, ale mechanizm jest tu ten sam co przy opłacie serwisowej: liczy się dokument. Książulo zrobił jedną rzecz, której większość z nas w takiej sytuacji nie robi, bo od razu wyrzuca mięso do kosza. Pokazał etykietę z numerem partii. Z tym numerem sklep może sprawdzić, kiedy partia dotarła do magazynu i jak długo leżała na półce, a producent, co działo się z nią przed wysyłką. Bez numeru partii zostaje słowo klienta przeciwko słowu sprzedawcy, a takie reklamacje kończą się zwykle na uprzejmym przepraszam. Mięso pakowane w atmosferze ochronnej wytrzymuje do daty na etykiecie tylko wtedy, gdy przez cały czas jest trzymane w chłodzie, a wystarczy jedna dłuższa przerwa, w transporcie, w sklepie albo w drodze do domu w ciepłym bagażniku, żeby zepsuło się wcześniej. Dlatego z jednej relacji nie da się powiedzieć, kto zawinił, i sam Książulo tego nie mówi.
Co byśmy zrobili na jego miejscu: nie wyrzucać, zapakować, wrócić do tego samego sklepu z opakowaniem i dowodem zakupu, przy czym dowodem jest też płatność kartą albo e-paragon w aplikacji, i zażądać zwrotu pieniędzy, bo produkt zepsuty przed terminem jest niezgodny z umową. Jeśli sklep nie chce o tym słyszeć, zostaje powiatowy sanepid, który może sprawdzić, w jakich warunkach leżała partia. Numer partii z etykiety warto wysłać także producentowi, bo jeśli takich zgłoszeń będzie więcej, to on wycofa partię ze sklepów, a nie sklep. Marka i sieć są w tej historii tylko tłem, a bohaterem jest dziewięciocyfrowy numer, który na etykiecie zajmuje jedną linijkę i o którym nikt nie pamięta, dopóki żeberka nie zaczną pachnieć.
Źródła: trzy relacje na profilu Książula na Instagramie z 18 września 2026 (nagrania, podpisy na ekranie i etykieta produktu widoczna w kadrze); dane z etykiety spisane z nagrania. Wszystkie wypowiedzi w naszej parafrazie. Zdjęcia: kadry z relacji. Miejscownik.pl nie jest powiązany z Auchan, z producentem ani z twórcą; nie sprawdzaliśmy samego produktu i nie wiemy, jaka była przyczyna.
Opłata serwisowa
Największa w Polsce baza lokali, które doliczają serwis
Stawki, progi liczby osób i ostatnie potwierdzenia, wszystko ze zgłoszeń gości. Sprawdź lokal, zanim zarezerwujesz, albo otwórz mapę.




