Zasada serii jest prosta: w każdym mieście zamawiają nocą to samo, pizzę z szynką, pizzę z salami albo pepperoni i dwa sosy, a potem porównują lokal z lokalem. W Bydgoszczy okazało się, że nocnych dowozów jest na tyle mało, że lista ułożyła się sama: Piratto, Roma i HELLoPIZZA, a do kompletu dorzucili Jolantę, choć ta dowozi tylko do północy. Wynik testu ma jasnego zwycięzcę i jednego przegranego, przy którym twórcy stwierdzili, że części zamówienia po prostu nie da się zjeść.

Roma: zwycięzca wieczoru, ale z dopłatami na rachunku

Pizzeria Roma, która sama pisze o sobie, że jest pierwszą pizzerią w Bydgoszczy, dowiozła jedzenie imponująco szybko. Mniej imponująco wyglądał rachunek: według relacji z filmu za dowóz na trasie zajmującej kilka minut doliczono 13 zł, a osobne pozycje pojawiły się też za kartony i sosy, więc dwie pizze urosły do około 93 zł. Samo ciasto twórcy ocenili surowo, porównując je do rozgrzewanej mrożonki, ale wersja z szynką ich kupiła. Szynka była nietypowo, bardzo drobno pocięta w paski i to właśnie ona ostatecznie dała Romie pierwsze miejsce tego wieczoru, w kategorii przyzwoitego nocnego zamówienia, a nie kuchni włoskiej.

Piratto: salami, które według twórców pamiętało lepsze czasy

Na zamówienie z całodobowej pizzerii Piratto przy Podwalu czekali 46 minut. Według ich relacji salami na pizzy było wyschnięte, dziwnie żółtawe i nieświeżo pachnące, a bardzo ostry sos czosnkowy nie był w stanie tego przykryć. Ocenili ją jako jedną z najgorszych pizz, jakie jedli w całej serii, i wskazali ją jako pewnego kandydata na nocne problemy żołądkowe. W rankingu wieczoru dało to trzecie miejsce.

HELLoPIZZA: obsługa myślała, że zamówienie to żart

Najwięcej działo się wokół lokalu HELLoPIZZA przy Długiej, który w Google ma ocenę 3,3. Twórcy chcieli zamówić telefonicznie duży zestaw z szerokiego menu: dwie pizze, kotlet de volaille z frytkami, makaron boloński i kebab. Osoba odbierająca telefon uznała, że ktoś robi sobie żarty, i zakończyła rozmowę, więc jeden z prowadzących pojechał złożyć to zamówienie osobiście.

Sam odbiór okazał się dopiero początkiem. Według relacji z filmu pizza pepperoni była niemal biała, z pojedynczym plasterkiem salami ułożonym na każdym kawałku, a w smaku przypominała chleb z serem podgrzany w mikrofalówce. Makaron boloński okazał się suchym makaronem bez sosu, z kilkoma grudkami mięsa i żółtym serem zasypującym całość. Kebab pachniał ich zdaniem na tyle nieświeżo, że nie odważyli się go spróbować. Jadalny okazał się w zasadzie tylko de volaille. Całość twórcy podsumowali jako najgorsze doświadczenie w historii ich testów i bez wahania dali lokalowi ostatnie miejsce.

Jolanta: duża, tłusta i uratowała wieczór

Ostatnia dostawa przyszła z kultowej bydgoskiej Jolanty przy Kołobrzeskiej, znanej z nietypowych pomysłów w rodzaju pizzy z kotletem schabowym. Gigantyczna pizza pół na pół, 45 cm z szynką i pepperoni, była według twórców tłusta, mocno wypełniona dodatkami i posypana serem zapieczonym na wędlinach, ze spodem obsypanym mąką kukurydzianą. Zgodnie przyznali, że z kuchnią włoską nie ma to wiele wspólnego, ale jako duża, sycąca pizza w polskim stylu wypadła naprawdę dobrze i zajęła drugie miejsce.

Ranking nocnego testu

Kolejność według twórców: pierwsza Roma, za nią Jolanta, potem Piratto, a na końcu HELLoPIZZA. Cały test pokazuje przy okazji dwie rzeczy o nocnym zamawianiu: po pierwsze, ocena w Google nieźle podpowiada, czego się spodziewać, bo najniżej oceniany lokal okazał się najsłabszy. Po drugie, nocna pizza rzadko kosztuje tyle, ile w menu.

Dowóz, kartony i sosy, czyli dopłaty także nocą

Dopłata za dowóz, osobno liczone kartony i sosy doliczane do każdej pizzy to dokładnie ten rodzaj pozycji na rachunku, przez który końcowa kwota potrafi zaskoczyć. Przy nocnych zamówieniach widać to najmocniej, bo wybór lokali jest mały i trudno pójść do konkurencji. My zbieramy zgłoszenia gości o dopłatach i opłatach serwisowych z całej Polski i sprawdzamy je miasto po mieście na naszej mapie opłat serwisowych.

Obejrzyj pełny test NA HAPSA

Ukryte opłaty na rachunku?

Doliczony serwis, opłata za dowóz, kartony i sosy. Sprawdzamy je miasto po mieście.
Zobacz mapę opłat i zgłoś lokal →

Źródło: film z 18 sierpnia 2026 z kanału NA HAPSA na YouTube. Opis przedstawia relację i subiektywne oceny twórców z nocnego testu czterech bydgoskich lokali. Adresy i oceny Google zweryfikowaliśmy w publicznych katalogach.

Link skopiowany!