Dwie hiszpańskie wyspy, ten sam tydzień, ta sama pozycja na rachunku. Mallorca Magazin opisał 14 września rachunek z restauracji NU na Playa de Muro, gdzie do i tak wysokich cen doliczono 10% serwisu bez słowa uprzedzenia. Kilka dni wcześniej portal Noudiari z Ibizy ujawnił paragon z lokalu przy s'Alamera, na którym serwis 10% pojawił się automatycznie, a pod nim tabela sugerowanych napiwków liczonych od powiększonej kwoty. Różnica względem Polski jest jedna, ale zasadnicza: w Hiszpanii urzędnicy i sami restauratorzy mówią, że tak nie wolno.
Majorka: dopisek na końcu karty i pieniądze na DJ-a
Czytelnik Mallorca Magazin, Niemiec mieszkający część roku w Artà, którego nazwisko zna redakcja, zjadł w piątek 11 września w restauracji NU na Playa de Muro. W mailu do gazety wyliczył ceny: sałatka cezar 32 euro, sałatka grecka 30 euro, bułka na zakwasie 7 euro, pół litra wody 5,50 euro, espresso 3,90 euro. Przy płaceniu suma wydała mu się wysoka, ale dopiero w domu zobaczył na rachunku dodatkowe 10 procent za serwis. Jak mówił redakcji, chodzi do restauracji na Majorce od ponad 30 lat i nigdy mu się to nie zdarzyło.
Zapytana przez gazetę szefowa sali odpowiedziała, że te 10 procent jest domyślnie na rachunku, ale nie trzeba go płacić: kto nie chce albo chce zmienić kwotę, mówi to kelnerowi. Informacja o dopłacie jest w karcie online, na samym końcu, i opisuje ją jako dopłatę za konkretną strefę lokalu, coś w rodzaju dopłaty tarasowej. Pieniądze mają w całości trafiać do zespołu i finansować między innymi DJ-a. Inne lokale, jak tłumaczyła, biorą za to opłatę za wstęp albo wymagają minimalnej konsumpcji. Gazeta przypomina stanowisko organizacji konsumenckiej OCU: w Hiszpanii serwis musi być zawsze wliczony w cenę, a dopłata za taras jest możliwa tylko wtedy, gdy jest wyraźnie podana w karcie lub w lokalu.
Ibiza: 14,70 euro serwisu i napiwek od zawyżonej kwoty
Historia z Ibizy zaczęła się 9 września, gdy do redakcji Noudiari zgłosiło się dwoje mieszkańców wyspy po kolacji w lokalu w centrum miasta, niedaleko s'Alamera. Zamówienie z 7 września sumowało się do 147 euro. Kolejna linia paragonu dodała pozycję "REC. SERVICIO 10,00%", czyli 14,70 euro, i podniosła rachunek do 161,70 euro. Pod spodem lokal wydrukował tabelę czterech sugerowanych napiwków, 5, 10, 15 i 20 procent, liczonych nie od 147, tylko od 161,70 euro, a na dole dopisek po angielsku, że napiwek nie jest wliczony. Redakcja przejrzała pełną kartę lokalu i nie znalazła w niej ani słowa o serwisie. Goście pytali, kiedy właściwie zgodzili się na dopłatę, skoro nikt im o niej nie powiedział ani przy stoliku, ani w karcie. Ubocznie zdziwiło ich też piwo za 7 euro i duża woda za 11.
Dzień później głos zabrał Miguel Tur Costa, prezes zrzeszenia barów, restauracji i kawiarni Ibizy i Formentery (PIMEEF Restauració). Jego zdaniem to nielegalne: nie można wystawiać serwisu poza ceną zamówionego produktu, ceny w karcie muszą być kompletne, a rachunek ma się sumować dokładnie do nich. Podkreślił, że nawet gdyby 10 procent figurowało w karcie od początku, osobne pobieranie opłaty za serwis nadal nie byłoby zgodne z prawem, i przywołał artykuł 111 balearskiego dekretu turystycznego 20/2015. 14 września Noudiari opublikował odpowiedź dyrekcji generalnej ds. konsumentów rządu Balearów: za usługę, która jest już w cenie, nie można pobierać opłaty, a taką pozycję wolno dodać tylko wtedy, gdy lokal wcześniej poinformuje gościa i ten wyraźnie się zgodzi. Urząd może wszcząć postępowanie, ale tylko po formalnej skardze, a w tym roku żadna w sprawie serwisu nie wpłynęła. Osoba odpowiedzialna za lokal broniła się, że opłata jest całkowicie opcjonalna, jest opisana w menu i znika na życzenie, o co prawie nikt nie prosi; przyznała, że na Ibizie to nietypowe, i tłumaczyła ją wysokimi kosztami personelu i czynszu.
Ta sama pozycja, inne prawo: jak to wygląda w Polsce
Oba hiszpańskie przypadki wyglądają jak typowe zgłoszenie z naszej mapy opłat: 10 procent, informacja drobnym drukiem albo żadna, napiwek sugerowany osobno. Różnica jest w prawie. W Hiszpanii serwis ma być w cenie z karty, a opcjonalna dopłata wymaga wcześniejszej informacji i zgody gościa. W Polsce przepisu zakazującego opłaty serwisowej nie ma. Lokal może ją stosować, ale gość musi mieć szansę poznać ją przed zamówieniem, i właśnie na tym przegrywa większość spornych rachunków, co opisaliśmy przy okazji kontroli UOKiK.
| Hiszpania (Baleary) | Polska | |
|---|---|---|
| Serwis poza ceną z karty | niedozwolony według OCU i urzędu konsumenckiego Balearów | dozwolony, jeśli gość wie o nim przed zamówieniem |
| Dopłata opcjonalna | tylko po wcześniejszej informacji i wyraźnej zgodzie | brak osobnej regulacji, liczy się informacja w karcie |
| Dopłata za taras lub strefę | możliwa, jeśli widoczna w karcie lub w lokalu | możliwa na tych samych zasadach, co każda cena |
| Kto reaguje | urząd konsumencki po formalnej skardze | UOKiK, Inspekcja Handlowa, rzecznik konsumentów |
Skala też jest inna. Na Ibizie prezes zrzeszenia restauratorów i sam lokal zgodnie mówią, że taki zapis na paragonie jest na wyspie nietypowy. Na naszej mapie goście zgłosili 408 lokali z procentowym serwisem, z czego 346 dolicza dokładnie 10 procent, a w 39 opisach piszą, że o opłacie dowiedzieli się dopiero z rachunku. Napiwek liczony od kwoty z serwisem, jak na paragonie z Ibizy, zdarza się też w Polsce: terminal płatniczy proponuje procent od całej sumy do zapłaty, czyli razem z doliczonym serwisem. O tym, ile napiwku daje się w Polsce i od czego go liczyć, piszemy w osobnym tekście.
Co z tego wynika dla gościa
- W Hiszpanii serwis doliczony poza ceną z karty można zakwestionować na miejscu. Lokal z Ibizy sam deklaruje, że usuwa go na życzenie, a szefowa sali w NU mówi to samo. Formalną skargę składa się w urzędzie konsumenckim wspólnoty autonomicznej, na Balearach w Dirección General de Consumo.
- Zanim zapłacisz napiwkiem z tabelki na paragonie, sprawdź, od jakiej kwoty jest liczony. Na Ibizie procenty policzono od sumy z serwisem, czyli od 161,70 zamiast 147 euro.
- Dopłata za taras albo strefę z DJ-em jest legalna po obu stronach Europy, ale tylko wtedy, gdy widać ją przed zamówieniem. Dopisek na końcu karty online, jak w NU, to za mało, żeby gość mógł podjąć decyzję.
- W Polsce zasada jest ta sama, tylko bez hiszpańskiego zakazu: pytaj o serwis przed zamówieniem, a rachunek z niezapowiedzianą pozycją zgłoś na mapę. Tak powstało 465 wpisów, z których korzystają inni.
Sprawdź opłatę, zanim usiądziesz
Doliczony serwis, dopłaty, dziwne pozycje na paragonie. Sprawdzamy je miasto po mieście.
Zobacz mapę opłat i zgłoś lokal →
Źródła: Mallorca Magazin, 14 września 2026 (relacja czytelnika, odpowiedź obsługi NU, stanowisko OCU), Noudiari.es: 9 września (paragon i karta lokalu), 10 września (Miguel Tur Costa, PIMEEF Restauració) i 14 września 2026 (stanowisko dyrekcji generalnej ds. konsumentów rządu Balearów, odpowiedź lokalu). Wypowiedzi w naszej parafrazie, kwoty z opisanych rachunków. Dane o Polsce: zgłoszenia gości na mapie opłat Miejscownik.pl, stan na 14 września 2026. Zdjęcie: Playa de Muro, fot. Marc Ryckaert, CC BY 3.0, Wikimedia Commons, kadrowane; zdjęcie ilustruje miejscowość, nie pokazuje opisanej restauracji. Nazwa lokalu z Ibizy nie została podana przez źródło.
