Wojek i Staszek sprawdzili dwa nowe bary mleczne, które działają ściana w ścianę przy Puławskiej w Warszawie: Leśny Bar Mleczny z dziczyzną i rybny bar obok. Najlepiej wypadła pomidorowa za 7 zł, najgorzej schabowy za 17 zł, a w filmie Wojek zastanawia się, czy w rolkach barów nie grają aktorzy.

Dwa bary obok siebie i jedno podejrzenie

Pod numerem 84 od 3 października działa Leśny Bar Mleczny, o którego otwarciu pisaliśmy. Obok, pod numerem 82, mieści się Warszawska Smażalnia Ryb, która przedstawia się też jako rybny bar mleczny. Oba lokale mocno promują się na TikToku i Instagramie, a w nagraniach gotuje starsza pani. Wojek przyznaje, że na Puławską przyciągnęły go właśnie te rolki i ceny.

Według Wojka oba bary prowadzi ta sama spółka. Zwrócił też uwagę na komentarze pod rolkami, pełne zachwytów nad gotującą panią, i zasugerował, że osoby z nagrań mogą być aktorami, choć dodał, że jeśli się myli, to przeprasza. W dniu nagrania pani z rolek w Leśnym Barze nie było. Dla porządku: w Mapach Google Leśny Bar Mleczny miał wtedy według Wojka ocenę 4,0 przy 35 opiniach, a smażalnia 4,6 przy ponad 200 opiniach.

Adres ma swoją historię. Wojek był tu już około dwa lata wcześniej, gdy działał Warszawski Bar Mleczny, a jeszcze wcześniej, jako Bar Koperkowy, lokal brał udział w Kuchennych Rewolucjach. Jest na naszej liście restauracji z Kuchennych Rewolucji. W środku, jak zauważył, niewiele się zmieniło: menu dalej jest pisane markerem na białej tablicy, a nowy jest głównie leśny wystrój.

Leśny Bar Mleczny: zupy po 7 zł, dziczyzna od 25 zł

Najmocniejszą stroną baru okazały się ceny zup. Pomidorowa z makaronem kosztuje 7 zł, z czego złotówkę płaci się za sam makaron. Wojek uznał ją za słodką, ale z wyraźnym smakiem pomidora, a Staszek wyczuł w niej sporo koncentratu. Grzybowa z leśnych grzybów też kosztuje 7 zł i ma dużo grzybów, tylko wywar jest wodnisty i niezabielany.

Z dziczyzną było gorzej. Pulpeciki z jelenia w sosie grzybowym i mielony z jelenia z żurawiną kosztują po 25 zł i obaj uznali je za suche. Gulasz z sarny z grzybami za 30 zł wypadł lepiej, choć część kawałków mięsa była twarda. Najsłabszy okazał się zwykły schabowy za 17 zł bez dodatków: cienki, twardy i bez przypraw, a panierka przypominała Wojkowi olej z chińskiej budki. Pierogi z dziczyzną za 28 zł, które bar reklamował w rolkach, miały dobry pomysł, ale za słony farsz. Dodatki zamawia się osobno, na przykład ziemniaki do gulaszu za 3,50 zł.

Leśny Bar MlecznyCenaJak wypadło
Pomidorowa z makaronem7 złsłodka, ale czuć pomidora, za tę cenę w porządku
Grzybowa7 złdużo grzybów, ale wodnista, bez śmietany
Pulpeciki z jelenia w sosie grzybowym25 złsos aromatyczny, mięso suche
Mielony z jelenia z żurawiną25 złzbity i suchy
Schabowy (sam kotlet)17 złtwardy, bez przypraw, najsłabsze danie
Gulasz z sarny z grzybami30 złlepszy od schabowego, mięso nierówne
Pierogi z dziczyzną28 złdobre, ale farsz za słony

Smażalnia obok: ryba tanio, krewetki w samej panierce

Zupa rybna z białą rybą kosztuje 11 zł, a smażalnia nazywa ją najtańszą zupą rybną w Polsce. Na paragonie jest rozbita na wywar i rybę, co Wojek uznał za mało czytelne. Smakowała mu słabo: wywar był mało aromatyczny, ryba sucha i z ością, a do tego podejrzewał, że to ten sam wywar co w grzybowej obok, tylko z inną wkładką. Krem z warzyw z czterema krewetkami za 15 zł bardziej smakował Wojkowi niż Staszkowi.

Krewetki w panierce za 17 zł okazały się w większości panierką. Lepiej wypadły ryby: pstrąg jako ryba dnia za 19 zł był dobrze przyprawiony, choć w grubej, twardej panierce, a z kapustą kiszoną zestaw kosztował około 33 zł. Mintaj w panierce za 20 zł z cytryną, sosem tatarskim, frytkami i surówką kosztował razem 34,50 zł. Frytki obaj chwalili, bo były smażone na świeżym oleju. Wojek docenił też, że przy kasie uczciwie napisano, jakie ryby są w ofercie.

Warszawska Smażalnia RybCenaJak wypadło
Zupa rybna z białą rybą11 złmało aromatyczna, ryba sucha, trafiła się ość
Krem z warzyw z krewetkami15 złgęsty, Wojkowi smakował, Staszkowi nie
Krewetki w panierce17 złprawie sama panierka
Pstrąg w panierce (ryba dnia)19 złprzyprawiony, ale gruba, twarda panierka
Mintaj w panierce z frytkami, surówką i sosem34,50 złnajlepsze danie dnia, frytki bardzo dobre

Werdykt: wygrywa smażalnia

Wojek zdecydowanie wybrałby bar z rybami. Jak podsumował, jest tam więcej smaku, a idea baru mlecznego jest bardziej odczuwalna, bo ceny są niższe: za zestaw z rybą, frytkami, surówką, sosem i cytryną płaci się tyle, co obok za sam gulasz z sarny. Mintaj smakował mu bardziej niż pstrąg i uznał go za danie, do którego warto wrócić. W Leśnym Barze Mlecznym najbardziej przekonała go pomidorowa za 7 zł, a na pierogi chętnie by wrócił, gdyby farsz nie był tak słony.

Zagadki rolek nie rozwiązał. Zauważył tylko, że klientów nie brakuje, więc nagrania ze starszymi osobami, które oglądały setki tysięcy ludzi, najwyraźniej działają. Jego zdaniem ktoś sprawnie zajmuje się marketingiem, bo takie filmy Polaków rozczulają.

Od nas: jak było przy otwarciu

Gdy Leśny Bar Mleczny otwierał się 3 października, zapowiadał dziczyznę w cenach stołówki i kompot za 3 zł. Po miesiącu zupy rzeczywiście kosztują po 7 zł, ale dania z jelenia i sarny to już wydatek od 25 do 30 zł bez dodatków, czyli tyle co obiad w zwykłej restauracji. Godziny, telefon i przykładowe ceny z pierwszych dni zebraliśmy na stronie Leśnego Baru Mlecznego. Smażalnia obok miała 2 listopada w Mapach Google ocenę 4,5.

Źródła: film na kanale WOJEK z 2 listopada 2026 roku (ceny i oceny z filmu); nasz tekst o otwarciu Leśnego Baru Mlecznego (październik 2026); nasza lista restauracji z Kuchennych Rewolucji; Mapy Google (2 listopada 2026). Miejscownik.pl nie jest powiązany z Wojkiem ani z lokalami.

Opłata serwisowa

Największa w Polsce baza lokali, które doliczają serwis

Stawki, progi liczby osób i ostatnie potwierdzenia, wszystko ze zgłoszeń gości. Sprawdź lokal, zanim zarezerwujesz, albo otwórz mapę.

Link skopiowany!