Film zaczyna się od wyznania, że po ostatnim teście restauracji z gwiazdką w Poznaniu Książulo miał dość takich miejsc: pięć godzin przy stole, mini porcje i połowa menu, której nie lubi. Baba przy Nożowniczej we Wrocławiu miała być inna, bo to jedyna polska gwiazdka, gdzie zamiast degustacji jest zwykła karta. Prowadzi ją Beata Śniechowska, zwyciężczyni drugiej edycji MasterChefa, która w przewodniku Michelin Polska 2026 jako pierwsza kobieta w Polsce dostała gwiazdkę dla własnej restauracji. Ekipa zamówiła wszystko, co było w karcie, poza ostrygami, i spędziła przy stole ponad cztery godziny. Film z 2 września w tydzień zebrał blisko cztery miliony wyświetleń.
Rezerwacja za 200 zł z góry i stolik tylko dla dwóch
Pierwsza rzecz, którą Książulo zauważył jeszcze przed wejściem, to płatna rezerwacja. Według jego relacji stolik wymaga wpłaty 200 zł z góry, która przepada, jeśli goście nie przyjdą, a na miejscu jest do wykorzystania. Druga rzecz: nie dało się zarezerwować stolika dla trzech osób, więc Junior został w McDonaldzie, a do Baby poszli Książulo z Bartkiem. Ekipa nie piła alkoholu, więc zamiast wine pairingu zamawiała bezalkoholową herbatę musującą z Kopenhagi i kompot, który okazał się nielimitowany i został wypity w ilości, jak sam przyznał, około siedmiu szklanek.
Sam lokal opisał jako luźny, bez spiętej atmosfery, taki, do którego można przyjść w dresie i nikt nikogo nie wyprosi. Obsługa podzieliła całe menu na kilka kursów, a przystawki na zimno podawała partiami, więc po godzinie ekipa poprosiła o przyspieszenie. W sumie siedzieli od 14:00 do 18:15.

Ceny w Babie: od krokietów za 34 zł do dorsza za 146 zł
Ekipa oszacowała całe menu dla dwóch osób na około 1150 zł jeszcze przed napojami, czyli mniej więcej tyle, ile kosztuje degustacja w innych gwiazdkach. Różnica jest w porcjach. Krokiety z dorszem kosztują 34 zł, najtańsza z przystawek, pasztetowa, 39 zł, tost z cebulą 49 zł, pstrąg w sosie migdałowym 62 zł, a tatar wołowy z twarogiem, chrzanem i wodą pomidorową do popijania 68 zł. Wśród dań głównych pierożki z twarogiem z kwiatem cukinii kosztują 82 zł, dorsz w sosie winno-maślanym ze szparagiem 146 zł, a mielony, według wyliczeń z filmu, około 100 zł. Każdy z trzech deserów to 40 zł.
| Danie | Cena | Co powiedział Książulo |
|---|---|---|
| Krokiety z dorszem | 34 zł | tak dobre, że aż podejrzane, choć nie najedzą |
| Pasztetowa (najtańsza przystawka) | 39 zł | zamówiłby ją na randkę |
| Tost z cebulą | 49 zł | klasyk od początku istnienia lokalu, na liście faworytów |
| Pstrąg w sosie migdałowym | 62 zł | odświeżający, ale migdałów nie wyczuł |
| Tatar wołowy | 68 zł | dobre mięso, kwaskowo-chrzanowy, bez chleba |
| Pierożki z twarogiem | 82 zł | najlepsze ruskie, jakie jadł, choć nikt się nimi nie naje |
| Dorsz | 146 zł | dobra ryba, ale sam by jej w ciemno nie zamówił |
| Mielony Royale | ok. 100 zł | najdroższy mielony w życiu i wygląda na najlepszy |
| Comber jagnięcy | brak w filmie | najlepsze mięso, jakie jadł |
| Desery: mus, rum baba, ptyś | po 40 zł | mus czekoladowy jako możliwie najlepszy deser w życiu |

Pierożki za 82 zł i mielony za setkę
Największe wrażenie zrobiły pierożki z twarogiem, podane z kwiatem cukinii faszerowanym musem z palonego bakłażana. Książulo, który z zasady nie lubi pierogów z twarogiem, nazwał je najlepszymi ruskimi, jakie jadł, a mus bakłażanowy uznał za coś, czym smarowałby chleb. Zastrzeżenie było jedno: za 82 zł nikt się tą porcją nie naje. Dorsz za 146 zł ocenił jako po prostu dobrą rybę, której jakości, jak sam przyznał, nie potrafi ocenić, bo za rzadko ją je. Sam z siebie by go nie zamówił.

Mielony Royale, kultowa pozycja Baby, wjechał na stół z kurkami, sosem pieprzowym, puree z gałką muszkatołową i sałatą z pola pod Wrocławiem. Bartek skwitował go jako najdroższego mielonego w życiu Książula, a ten odpowiedział, że wygląda na najlepszego. W klipie wyciętym z tego filmu Książulo mówi wprost, że ze wszystkich gwiazdek, w których byli, tu jest najlepiej. Kaczka nie przypadła mu do gustu, ale z zastrzeżeniem, że kaczki nie lubi w ogóle. Comber jagnięcy nazwał najlepszym mięsem, jakie jadł kiedykolwiek.

Za 200 zł da się najeść, czyli rachunek dla zwykłego gościa
Najciekawszy fragment filmu dla każdego, kto planuje wizytę, to wyliczenie przy stole. Tost z cebulą, mielony i deser to około 190 zł, a jeśli zamiast deseru wziąć krokiety, wychodzi 182 zł. Książulo zestawił to ze stekiem z dodatkami za 188 zł, jaki potrafi zapłacić w zwykłej restauracji, i uznał, że za dwie stówy zjeść tak dopracowane jedzenie to bardzo dobra oferta. Zaznaczył przy tym, że to nie jest kategoria kebaba gemüse ani zapiekanki za dychę, tylko lokal z gwiazdką, w którym porcje są większe niż w typowej degustacji.
Pierwsza gwiazdka bez doliczonego serwisu
Przy tym samym wyliczeniu padło zdanie, które dla nas jest najważniejsze w całym filmie. Do 190 zł Książulo dodał w myślach dwie dychy napiwku, bo w Babie serwis nie jest doliczany do rachunku. Jak zauważył, to pierwsza restauracja z gwiazdką, w której tak jest. W poprzednich, mimo degustacji za ponad tysiąc złotych, obowiązkowo dochodziło 12,5%. Na koniec zapytał, czy może zostawić napiwek kartą, i zaokrąglił rachunek do 1600 zł. W tej kwocie jest całe menu dla dwóch osób, napoje i napiwek. Właśnie z takich sytuacji wzięła się nasza mapa opłat serwisowych: opłata doliczona bez pytania a dobrowolny napiwek to dwie różne rzeczy, a we Wrocławiu goście zgłosili nam już kilkadziesiąt lokali, które ją doliczają. Ich lista jest na stronie opłaty serwisowe we Wrocławiu.
Ptyś za 40 zł, wypiekany przed każdym serwisem, i reakcja Bartka po obiedzie. Kadry z filmu Książula.
Desery po 40 zł i telefon do szefowej
Trzy desery, każdy po 40 zł, zamknęły obiad mocnym akcentem. Mus z gorzkiej belgijskiej czekolady z solą i bezą Książulo określił jako coś, czego lepszego chyba nigdy nie jadł, rum babę najlepiej smakowało mu maczać w tym musie, a ptyś wypiekany przed każdym serwisem chwalił za chrupkość. Dla porównania przypomniał sernik za 35 zł z Legnicy, który tej ceny nie bronił. Po deserach ekipa uznała, że lokal zasługuje na naklejkę muala, i zapytała obsługę, czy właścicielka będzie chciała ją przyjąć. Kelner zadzwonił do Beaty Śniechowskiej, która według relacji z filmu odpowiedziała, że naklejkę można przykleić obok tabliczki Michelin.

W rozmowie z obsługą padło jeszcze jedno pytanie, które zwykle zadajemy przy takich lokalach: czy po gwiazdce podniesiono ceny. Według obsługi ceny wzrosły, ale naturalnie, tak jak wszystko na rynku, a nie o kilkadziesiąt procent z powodu wyróżnienia. Zasady też się nie zmieniły: gość z rezerwacją może zamówić tylko przystawkę i deser, a przy wolnym stoliku wpaść na samego ptysia i kawę.
Co warto wiedzieć przed wizytą
- Adres: Nożownicza 1D, Wrocław. Rezerwacja przez internet, według filmu z wpłatą 200 zł z góry do wykorzystania na miejscu.
- Karta zamiast degustacji: można zjeść jedno danie i wyjść, ale całe menu dla dwóch osób to ponad cztery godziny przy stole.
- Bez opłaty serwisowej. Napiwek jest dobrowolny, ekipa zostawiła go kartą.
- Kompot z dolewką bez limitu. Książulo ostrzega przed nim z własnego doświadczenia.
- Na wynos nie ma, bo według obsługi nie taka jest idea lokalu.
Inne wrocławskie adresy z filmów Książula zebraliśmy w spisie Gdzie jadł Książulo we Wrocławiu. O jego wcześniejszym teście restauracji z rekomendacją Michelin pisaliśmy przy okazji ramenu w Poznaniu.
Obejrzyj pełny film
Doliczyli Ci serwis bez pytania?
Opłata serwisowa, dopłaty za dodatki, dziwne pozycje na paragonie. Sprawdzamy je miasto po mieście.
Zobacz mapę opłat i zgłoś lokal →
Źródła: film z 2 września 2026 z kanału Książulo na YouTube (relacja youtubera z wizyty w Babie; oceny i ceny w naszej parafrazie, ceny tak, jak podano je w filmie, cena mielonego wyliczona z podanych sum). Adres i godziny otwarcia z oficjalnej strony baba.wroclaw.pl, informacje o gwiazdce Michelin 2026 i wyróżnieniu Bib Gourmand 2025 za relacjami prasowymi z ceremonii przewodnika Michelin Polska. Muala to znak towarowy, Miejscownik.pl nie jest powiązany z Książulem, marką MUALA ani z restauracją Baba.
