Książulo nagrał pięciominutową odpowiedź na krytykę, która spadła na niego po ogłoszeniu pizzy, a przede wszystkim na zarzut, że sprzedał się Żabce. Przekonuje, że się nie sprzedał, przypomina, że nigdy nie udawał dietetyka, i przyznaje, że być może nie powinien był dawać muala na pudełko.
Skąd ta odpowiedź?
Oficjalna premiera pizzy Książula w Żabce wypada w środę 7 października o 6:00, ale jak sam mówi, sporo sklepów sprzedaje ją już od 5 października. W sieci od razu pojawiły się testy i opinie. Książulo mówi, że śledzi je wszystkie i że to dla niego dziwne, ale też ekscytujące, bo nagle sam ogląda filmy z testów swojego produktu. Opinie dzieli na trzy grupy: neutralne, entuzjastyczne i bardzo krytyczne.
Odpowiedź Książulo opublikował 6 października jako rolkę na Instagramie, z dopiskiem, że premiera jest jutro w całej Polsce, i oznaczył ją hasztagami marka własna i reklama. Do wieczora zebrała ponad 39 tys. polubień i 2,8 tys. komentarzy. Nagrał ją w samochodzie, a w połowie wchodzi do sklepu, prosi o odgrzanie jednej pizzy i dalej mówi już z kawałkiem w ręku.

Czym według niego jest sprzedanie się?
Zarzut sprzedania się pojawia się najczęściej. Książulo mówi, że część ludzi zawsze będzie tak to widzieć, a on musi z tym żyć. Sam uważa, że sprzedałby się wtedy, gdyby recenzował coś za pieniądze, na przykład gdyby lokal zapłacił mu za to, żeby powiedział, że jest tam pysznie. Własny produkt to według niego coś innego. Zapewnia, że jego opinie o lokalach nadal będą niezależne, a mrożonka tego nie zmienia. Nie ukrywa też, że nie robi tego charytatywnie i liczy na dobrą sprzedaż.
Zauważa, że od dwóch dni krytykowanie go stało się modne i że przez ostatnie trzy, cztery lata nie przeżył czegoś takiego. Dotąd uważał się za lubianego twórcę.
Wielki krytyk kulinarny?
Część komentujących pisze, że wielki krytyk kulinarny zrobił mrożonkę. Książulo odpowiada, że nigdy się za krytyka nie uważał. To popularność sprawiła, że ludzie zaczęli go tak postrzegać. Wie, że jego słowa i recenzje lokali mają moc, ale jak mówi, po prostu nagrywa, jak je, tak jak robił to zawsze, i wrzuca to do internetu. Dodaje, że jego pizza nie może smakować wszystkim: jednym wyda się za tłusta, innym za gruba, ale właśnie taka miała być.
Naszym zdaniem ten zarzut jest chybiony. Książulo nigdy nie przedstawiał się jako krytyk kulinarny. Nagrywa, jak je, i mówi, czy mu smakuje, a otoczkę wielkiego krytyka zbudowali wokół niego widzowie. Trudno więc rozliczać go z roli, której sam sobie nie przypisywał.
To nie jest zdrowe jedzenie
Książulo odpowiada też na uwagi o składzie. Pizza od początku miała być tłustą, grubą bułą zalaną serem, a nie zdrowym daniem. To fast food, który najlepiej jeść raz na jakiś czas, i mrożonka, którą można trzymać w zamrażarce na awaryjny obiad. Przypomina, że jest znany z jedzenia najgorszych kebabów w najpodlejszych budach i z bardzo ostrych wyzwań, a nie z dbania o dietę. Nie jest dietetykiem i nigdy nie przejmował się tym, czy je zdrowo, tylko tym, czy jest smacznie.
W nagraniu mówi, że cała pizza ma 1700 kalorii. Według etykiety, którą przepisaliśmy z pudełka, wersja Fat Peppa ma 326 kcal w 100 gramach, czyli około 1780 kcal w całej pizzy, a wersja Fat Cheese około 1640 kcal.
Muala na pudełku tłumaczy tak samo jak oceny w filmach: to wyróżnienie dostawały i restauracja z gwiazdką, i zapiekanka z budki, i parówka w bułce, bo liczy się to, co mu smakuje. Tak samo ocenia pizzę. W kategorii mrożonych pizz na grubym cieście uważa ją za najlepszą.
Cena i nazwa
Książulo przyznaje, że to chyba najdroższa mrożona pizza na rynku, ale mówi, że nie do końca ma wpływ na cenę. W Żabce pizza kosztuje 24,99 zł. Odsyła do swojego długiego filmu o pizzy, bo jego zdaniem wiele osób go krytykuje, choć tego filmu nie widziało.
Najciekawsze jest to, co mówi o nazwie. Być może powinien był nazwać pizzę inaczej i nie dawać muala na pudełko, ale tego już nie cofnie. Dodaje, że nie ma doradców biznesowych, nikogo od PR ani nawet menedżera, a ze wszystkich kryzysów w karierze wychodził sam.
Co dalej
Książulo chce, żeby projekt żył własnym życiem i żeby zweryfikował go rynek. Jeśli pizza nie będzie smakować i nie będzie się sprzedawać, trudno. Dziękuje za miłe wiadomości, których, jak mówi, dostaje dużo. Dla niego nic się nie zmienia: nadal będzie jeździć i testować. Mówi też, że jeśli to rzeczywiście koniec Książula, to była piękna przygoda. Na koniec prosi tylko o jedno: żeby ci, którzy piszą, jak pizza smakuje, najpierw jej spróbowali.
Od nas
My spróbowaliśmy pizzy przed premierą. Wyniki są w naszym teście pizzy Książula, a cenę, kalorie i pełny skład z etykiety zebraliśmy w tekście o pizzy Książula w Żabce. Jak fani zareagowali na zapowiedź, opisaliśmy w artykule o krytyce pod filmem.
Spróbowaliście już pizzy Książula?
Źródła: rolka Książula na Instagramie z 6 października 2026 (wypowiedzi w naszej parafrazie, liczba polubień i komentarzy z wieczora 6 października); film Czy sprzedałem się Żabce? na kanale Książula na YouTube z 4 października 2026; etykieta pizzy przepisana przez nas 5 października 2026. Miejscownik.pl nie jest powiązany z Książulem ani z Żabką.
Opłata serwisowa
Największa w Polsce baza lokali, które doliczają serwis
Stawki, progi liczby osób i ostatnie potwierdzenia, wszystko ze zgłoszeń gości. Sprawdź lokal, zanim zarezerwujesz, albo otwórz mapę.




