Najpierw był Gołębiewski, potem Linea Mare, a teraz Książulo pojechał kawałek dalej wzdłuż wybrzeża, do Panoramy Morskiej w Jarosławcu. To ośrodek, który w filmie nazywa jedynym pełnoprawnym all inclusive w Polsce: według twórców 15 hektarów terenu, hotel, domki, aquapark, park rozrywki, kręgielnia i małpi gaj. Ekipa dotarła na miejsce wieczorem, już po kolacji, ale w pokoju czekała na nich niespodzianka: zestaw "zrób to sam" z pieczywem, wędliną, serami i dżemami. Krótka zapowiedź werdyktu: tak dobrze o hotelowym jedzeniu Książulo nie mówił jeszcze nigdy.

Ile kosztuje Panorama Morska i jak wygląda najtańszy pokój
Ekipa celowo wybrała najtańszą opcję, czyli zwykły pokój trzyosobowy. Droższą alternatywą są domki, które w ich terminie wychodziły około 1000 zł za noc więcej. Już na starcie ośrodek zaproponował darmowy upgrade, ale Książulo odmówił, żeby uniknąć choćby drobnej faworyzacji. Za dwie noce dla trzech osób z pełnym all inclusive zapłacili 3600 zł, z czego 3300 zł to koszt pobytu z wyżywieniem, a 300 zł dokupiony pakiet masaży.
Dla porównania: w pięciogwiazdkowym Linea Mare w Pobierowie Książulo płacił podobnie, około 1,8 tys. zł za noc, ale w cenie były tylko śniadania i obiadokolacje, a w jego pokoju zabrakło klimatyzacji. W Panoramie Morskiej wystrój pokoju określił jako mocno starodawny, przypominający dawne ośrodki wczasowe, ale wszystko było czyste, świeże i zadbane. I była działająca klimatyzacja, czego nie mógł powiedzieć o niejednym testowanym wcześniej hotelu z pięcioma gwiazdkami.
Co obejmuje all inclusive w Panoramie Morskiej
Według relacji z filmu jedzenie i napoje, w tym alkohol, dostępne są od 7:30 do 24:00. Na pełne wyżywienie składają się bufetowe śniadania, obiady i kolacje w ośrodkowych restauracjach oraz strefa przekąsek przy aquaparku. W cenie pobytu jest też długa lista atrakcji: baseny wewnętrzne i zewnętrzne, strefa wellness, łaźnia parowa w grocie z wodospadami, sala fitness, wesołe miasteczko, kręgielnia, małpi gaj, salon gier, fotostudio i klub dla dzieci. Ta lista zgadza się z oficjalną ofertą obiektu, którego pełna nazwa to Aquapark Health Resort & Medical SPA Panorama Morska All Inclusive.
Śniadanie: leniwe z bułką tartą i deklasacja pięciu gwiazdek
Na śniadanie ekipa przyszła tuż po dziesiątej i musiała chwilę odstać w kolejce. Wybór okazał się ogromny: obok klasyki w rodzaju jajecznicy i chrupiących jajek sadzonych na bufecie stały racuchy, pierogi z serem i leniwe z bułką tartą. Wszystko, co wzięli, było zdaniem Książula bardzo smaczne, a śniadanie z pięciogwiazdkowego Linea Mare, jak to ujął, chowa się przy tym z Panoramy. Jedyna uwaga dotyczyła małego wyboru zwykłych pociętych warzyw, choć twórcy sami zauważyli, że mogła to być kwestia późnej godziny.

Obiad: pomidorowa jak u babci i najmocniejszy werdykt tej serii
Na obiad poszli o 14:30, tuż przed zamknięciem tury, specjalnie po to, żeby sprawdzić, czy pod koniec obsługa nadal dokłada jedzenie. Dokładała, co na filmie widać w kilku miejscach. Pomidorowa okazała się słodka, klasyczna i, jak stwierdził Książulo, bardzo fajna, jak u babci. Nuggetsy były ewidentnie robione na miejscu, z przewagą mięsa nad panierką, puree ziemniaczane skwitował słowem "kozak", a surówki z selera i marchewki określił jako "jedna i druga petarda".

Podsumowanie obiadu wybrzmiało najmocniej w całym filmie: "to jest chyba najlepsze jedzenie hotelowe do tej pory". Nie najbardziej wykwintne, dodał, ale po prostu dobre polskie żarcie. Na deser trafił się pączek, który według youtubera bije na głowę te z sieciowych cukierni i mógłby stanąć w jednym szeregu z wypiekami naprawdę dobrych rzemieślniczych miejsc.
Kolacja: pieczony prosiak w całości i pierwsze potknięcia
Kolacja przerosła ich skalą: na bufecie stał między innymi cały pieczony prosiak do krojenia, a jedzenia było tyle, że mimo brania szerokiego przekroju pozycji ekipa nie spróbowała nawet jednej trzeciej. Jak przyznali, jest tego po prostu za dużo. Bardzo dobrze wypadł domowy kotlet jajeczny, oceniony jako jajeczny do kwadratu. Gorzej krokiet z kapustą i grzybami: twarde ciasto i dziwny posmak farszu sprawiły, że ekipie przypominał mrożony gotowiec.
Kolacja została uznana za najsłabszy z trzech posiłków, bo część pozycji wyglądała na pozostałości z wcześniejszych tur. Najgorzej ze wszystkiego wypadło jednak piwo z baru: bez piany, niegazowane i dziwne w smaku. Przy tym wszystkim inni goście ośrodka, spotykani przez ekipę w barach i restauracjach, chwalili w rozmowach właściwie wszystko, od jedzenia po atrakcje.

Snackbar przy basenie: najgorszy nuggets, jaki jadł, i gofr na osłodę
W dniu wyjazdu, zamiast śniadania, ekipa odwiedziła oblegany snackbar przy basenie. I to była najsłabsza część pobytu. Placki ziemniaczane wyszły średnie i słabo doprawione, a o nuggetsie z mini burgera Książulo powiedział, że gorszego nie jadł nigdy, bo smakował jak kawałek papieru. Honor baru uratował za to świeży, chrupiący gofr.
Przy okazji rozmowy z obsługą wyszła ciekawostka: krytykowane na kolacji krokiety okazały się robione na miejscu, a nuggetsy z kolacyjnego bufetu to gotowce zamawiane z zewnątrz, bo takie według obsługi lubią dzieci. Wniosek z filmu jest prosty: w Panoramie Morskiej dużo lepiej trzymać się tradycyjnych polskich pozycji niż przekąsek w stylu amerykańskim.

Werdykt: polskie all inclusive z klimatem kolonii
Mimo wpadek na kolacji i słabych przekąsek przy basenie ekipa wyjechała z Jarosławca wyraźnie zadowolona, a przy takiej ilości jedzenia i tylu różnych gustach trudno, żeby wszystko trafiło idealnie. Ośrodek, choć wykończony po staremu, jest zadbany i robi dobre wrażenie. Najlepiej opisuje go określenie prawdziwie polskiego all inclusive: klimat trochę jak na dawnych koloniach, tylko z jedzeniem i atrakcjami na naprawdę wysokim poziomie. To miejsce, w którym odnajdą się i dzieci, i dorośli, a z ekranu po prostu czuć polską gościnność.
Wszystko w cenie, czyli rzadki widok nad polskim morzem
Na tle wakacyjnych doniesień znad Bałtyku ten film wyróżnia jedno: brak dopłat i niespodzianek przy kasie, bo wszystko siedzi w cenie pobytu. Nad morzem to wciąż wyjątek, a nie reguła. W sezonie na paragonach potrafią pojawiać się opłaty serwisowe i dopłaty, które opisywaliśmy w osobnym tekście. Zgłoszenia gości zbieramy i sprawdzamy miasto po mieście na naszej mapie opłat serwisowych, żeby nikt nie przecierał oczu przy płaceniu.
Obejrzyj pełną relację Książula
Ukryte opłaty na rachunku?
Doliczony serwis, dopłaty za dodatki, dziwne pozycje na paragonie. Sprawdzamy je miasto po mieście.
Zobacz mapę opłat i zgłoś lokal →
Źródła: film z 26 sierpnia 2026 z kanału Książulo na YouTube (relacja youtubera z pobytu w ośrodku Panorama Morska w Jarosławcu, oceny i ceny w naszej parafrazie). Dane ośrodka, w tym adres, nazwy stref i listę atrakcji, zweryfikowaliśmy na oficjalnej stronie panorama-morska.pl i w serwisach rezerwacyjnych. Ceny z Linea Mare pochodzą z naszej wcześniejszej relacji z tego testu.
