Schemat znamy z Sarbinowa: film, afera, lokal zmienia szyld, a klienci i tak przychodzą, bo miejsce jest turystyczne. Tym razem chodzi o Grodzką 10 w Gdańsku, gdzie latem 2025 roku Książulo testował Amare Gusto jako najgorzej ocenianą restaurację w mieście i nie zostawił na niej suchej nitki, głównie za ceny. Według jego relacji lokal po filmie przymknął się na jakiś czas, a gdy sprawa ucichła, otworzył ponownie jako Trattoria Aurora, z tą samą włoską kartą, tym samym zarządem i, jak zauważył, jeszcze wyższymi cenami. Film z 6 września ma już ponad dwa miliony wyświetleń.
Paragon zdradził starą nazwę
Ekipa zamawiała w dwóch turach na wynos, przez dwie różne osoby, żeby sprawdzić, czy ktoś rozpozna Książula. Śledztwo skończyło się, zanim się zaczęło: na paragonie z pierwszego zamówienia w nagłówku widniało Amare Gusto. Siedem pozycji z tej tury kosztowało 339 zł. Ekipa skomentowała, że lokal będzie musiał zmienić nazwę jeszcze raz.

Tatar za 49 zł, którego nikt nie chciał jeść
Pierwsza pozycja przesądziła o nastroju całego filmu. Tatar wołowy za 49 zł, z piklowaną cebulką, majonezem truflowym i wędzonym żółtkiem, przyjechał w kolorze szarobrązowym. Książulo powiedział, że nie widział brzydszego tatara, porównał go z tatarem za 9 zł za 100 g z bufetu w urzędzie na Targówku, który wyglądał apetyczniej, a w smaku opisał go jako bardzo słony i przypominający dojrzewającą szynkę, z cierpkim, ściągającym posmakiem. Ekipa rozważała, czy nie chodzi o temperaturę, ale jedli go cztery minuty po odebraniu. Werdykt: nie do zjedzenia.

Zupy: krem za 35 zł i zupa rybna, która pachniała spalenizną
Krem pomidorowy za 35 zł ekipa opisała jako zmiksowane pomidory z odrobiną mozzarelli i oliwy, bez soli i pieprzu, w porcji, którą według Książula pięciolatek by przygotował. Zupa rybna frutti di mare za 49 zł, rok temu według filmu w cenie 75 zł, była tańsza, ale zdaniem ekipy nie dało się jej zjeść: mętny, bardzo słony bulion o zapachu, który Książulowi kojarzył się ze spalenizną i tytoniem. Bartek, który nie ma problemu z zupami rybnymi, też jej nie dokończył.

Ceny rok do roku: prawie wszystko w górę
Książulo porównywał ceny z poprzedniej wizyty na bieżąco. Margherita podrożała z 41 do 44 zł, diavola z 52 do 55 zł, a karbonara kosztuje tyle samo, 58 zł, przy porcji ocenionej jako dwa razy mniejsza. Wyjątkiem jest zupa rybna, tańsza o ponad 20 zł, ale w nowej wersji. Za margheritę, którą uznał za zwyczajną i poprawną, nie chciał płacić 44 zł, bo w Gdańsku są pizzerie, w tym jedna przy samej Motławie, gdzie za mniej dostaje się lepszą pizzę.
| Danie | Cena teraz | Rok temu | Ocena z filmu |
|---|---|---|---|
| Tatar wołowy | 49 zł | nie zamawiali | nie do zjedzenia |
| Krem pomidorowy | 35 zł | nowość | zmiksowane pomidory bez przypraw |
| Zupa rybna frutti di mare | 49 zł | 75 zł | tańsza, ale niejadalna |
| Pizza margherita | 44 zł | 41 zł | poprawna, za drogo |
| Pizza diavola | 55 zł | 52 zł | przyjemna, dużo salami |
| Pizza z burratą | 57 zł | brak danych | dobra, najlepsza pozycja |
| Carbonara | 58 zł | 57 zł | porcja dwa razy mniejsza, bez pieprzu |
| Spaghetti bolognese | 59 zł | nie zamawiali | domowe, nie warte ceny |
| Lasagne frita | 65 zł | nie zamawiali | przypalona panierka, mało sosu |
| Kotlet w stylu mediolańskim | 75 zł | zamawiali | miał być na kości, kości nie było |
| Fish and chips | 79 zł | nie zamawiali | ryba w porządku, groszek nie był tłuczony |
| Sałatka z łososiem | 49 zł | nie zamawiali | składniki jak z marketu |
| Desery (cannoli, sernik) | 29 zł | brak danych | sernik znośny, cannoli nie |

Schabowy za 75 zł bez kości i menu, które nie zgadza się z talerzem
Kotlet w stylu mediolańskim za 75 zł to według karty panierowany schab z kością, pieczone warzywa w pomidorach i puree z pieczonego ziemniaka. Kości ekipa nie znalazła, a panierkę opisała jako grubą, twardą i miejscami przypaloną, z puree rzadkim i kwaśnym. Książulo zestawił to ze schabowym z baru mlecznego za 28 zł w zestawie z zupą. Podobnych rozjazdów z kartą było więcej: przy fish and chips za 79 zł zamiast tłuczonego groszku był zwykły groszek, a w makaronie z owocami morza za 78 zł zabrakło pomidorków koktajlowych z opisu. W ocenie Książula to lokal nastawiony na turystów, którzy przechodzą obok, jedzą raz i już nie wracają.

Werdykt: gorzej niż rok temu
Podsumowanie było krótkie. Tatar i zupa rybna tragiczne, reszta słaba lub co najwyżej w porządku, a jedyną pozycją, po którą warto byłoby przyjść, jest pizza, tylko że pizzerii z lepszą i tańszą pizzą w Gdańsku nie brakuje. Książulo powiedział, że nie widzi powodu, żeby tu wracać, chyba że lokal za rok znów zmieni nazwę. Zaznaczył przy tym, jak zwykle, że to jego subiektywne odczucia, i zastanawiał się, czy zmiana nazwy nie była po prostu sposobem na nową wizytówkę w Google, bo starej oceny nie da się wyzerować. Nowa ma dziś około 4,4.
Dla nas ten film jest o czymś więcej niż o jednej trattorii. Zmiana szyldu po aferze to sposób na wyzerowanie opinii, a nie na poprawę kuchni czy cen, i dlatego w naszej bazie przy każdym lokalu zostaje adres i historia zgłoszeń. Trójmiejskie lokale, które według gości doliczają opłatę serwisową, zebraliśmy na stronie opłaty serwisowe w Trójmieście, a wszystkie adresy z filmów Książula w Gdańsku, Sopocie i Gdyni w spisie Gdzie jadł Książulo w Trójmieście. O tym, ile nad morzem dochodzi do rachunku poza ceną z karty, pisaliśmy w tekście o opłatach serwisowych nad morzem.
Obejrzyj pełny film
Ukryte opłaty na rachunku?
Doliczony serwis, dopłaty za dodatki, dziwne pozycje na paragonie. Sprawdzamy je miasto po mieście.
Zobacz mapę opłat i zgłoś lokal →
Źródła: film z 6 września 2026 z kanału Książulo na YouTube (relacja youtubera z ponownej wizyty; wszystkie oceny są jego subiektywnymi odczuciami w naszej parafrazie, ceny tak, jak podano je w filmie, ceny sprzed roku również według filmu). Adres i tożsamość lokali potwierdziliśmy w Mapach Google, gdzie Amare Gusto i Trattoria Aurora figurują pod tym samym adresem Grodzka 10. Informacja o ocenie 4,4 i liczbie opinii za relacją Trojmiasto.pl z 8 września 2026. Miejscownik.pl nie jest powiązany z Książulem ani z opisanym lokalem.
