Opłaty doliczane do rachunku znaliśmy dotąd z restauracji. Teraz pojawiły się w sklepie. Całodobowy sklep spożywczo-monopolowy w Szczecinie dolicza 2 zł do każdych zakupów zrobionych między 23:00 a 6:00. Opłata jest stała, niezależna od tego, czy kupujesz jedną wodę, czy pełny koszyk. Sklep tłumaczy to na kartce przy kasie, a kto nie chce płacić, ma przyjść w dzień. Sprawdziliśmy, co dokładnie napisał, co na to przepisy i ile to naprawdę kosztuje.
Co jest napisane przy kasie
Nagranie opublikował 27 września jeden z twórców na TikToku, a sklep według jego opisu znajduje się w Szczecinie. Do 2 października obejrzało je prawie 60 tys. osób, a pod filmem zebrało się ponad 160 komentarzy. W kadrze widać szyld sklepu spożywczo-monopolowego czynnego całą dobę, regały z alkoholem i wydrukowaną kartkę przy kasie. Kartka informuje, że przy zakupach w godzinach 23:00 do 6:00 pobierana jest opłata za sprzedaż nocną w wysokości 2 zł od każdej transakcji, niezależnie od liczby kupionych towarów. Pod spodem jest dopisek: kto nie akceptuje opłaty nocnej, jest zapraszany na zakupy w dzień, między 6:00 a 23:00.
Nazwy ani adresu sklepu w nagraniu nie ma, więc ich nie podajemy. Nie wiemy też, od kiedy opłata obowiązuje ani czy właściciel ją komuś tłumaczył. Wiemy tylko to, co widać na kartce.
Co mówi prawo
Osobnej opłaty nocnej polskie przepisy nie znają. Jest za to ustawa o informowaniu o cenach towarów i usług z 2014 roku. Według niej cena to kwota, którą kupujący ma zapłacić, a sprzedawca musi ją podać w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości, zanim klient zdecyduje się na zakup. Tego, czy ceny są dobrze uwidocznione, pilnuje Inspekcja Handlowa.
Kartka przy kasie spełnia część tego warunku, bo informuje z góry i podaje kwotę. Pytanie, na które przepisy nie odpowiadają wprost, brzmi: czy sklep może pobierać dopłatę, która nie jest ceną żadnego towaru, tylko dodatkiem za porę dnia. Rozstrzygnąć może to dopiero Inspekcja Handlowa albo Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jeśli ktoś złoży skargę. Jak wygląda ta sama kwestia przy opłacie serwisowej w restauracjach, opisujemy w tekście czy opłata serwisowa jest legalna.
Policzyliśmy: ile to naprawdę kosztuje
Stała kwota uderza najmocniej w najmniejsze zakupy. Przy butelce wody za 4 zł opłata nocna to 50 proc. dopłaty. Przy zakupach za 10 zł to 20 proc., a przy 20 zł równo 10 proc., czyli tyle, ile zwykle wynosi serwis w restauracji. Dopiero koszyk powyżej 20 zł sprawia, że nocna dopłata jest procentowo niższa niż typowa opłata serwisowa. Dla sklepu rachunek jest prosty: jeśli w nocy przyjdzie 50 klientów, kartka przy kasie daje 100 zł, bez względu na to, co kupią.
Zwrot: w sklepie to nowość, w gastronomii już nie
Na naszej mapie opłat serwisowych są lokale, które zamiast procentu doliczają stałą kwotę: 7 zł przy małym rachunku, 35 zł do każdej części rachunku podzielonego między gości czy 100 zł do rezerwacji dla większej grupy. Opłata liczona od transakcji, a nie od wartości zakupów, to w gastronomii znany mechanizm. Nowe jest to, że przeniósł się do sklepu i że zależy wyłącznie od godziny. Sklepy całodobowe mają nocą wyższe koszty, bo ktoś musi stać za ladą dla kilku klientów na godzinę, ale do tej pory wliczały je w ceny towarów, a nie w osobną pozycję.
Nasz werdykt
Wiemy na pewno, że opłata jest zapowiedziana z góry, jest stała i obejmuje każdą nocną transakcję. Nie wiemy, czy przeszłaby kontrolę Inspekcji Handlowej, bo nikt jej dotąd nie sprawdził. Obstawiamy, że jeśli nikt nie zaprotestuje, podobne kartki pojawią się w kolejnych sklepach nocnych, bo to najprostszy sposób na podniesienie ceny bez zmiany ani jednej etykiety na półce. Dwa złote to niewiele, dopóki nie kupuje się jednej rzeczy.
A wy zapłacilibyście 2 zł za to, że sklep jest otwarty w nocy, czy poszli dalej?
Najczęstsze pytania
Ile wynosi opłata nocna w tym sklepie? 2 zł od każdej transakcji między 23:00 a 6:00, niezależnie od liczby kupionych towarów.
Czy sklep może doliczać taką opłatę? Przepisy nie znają opłaty nocnej. Wymagają, by klient znał pełną cenę przed zakupem. Czy osobna dopłata za porę dnia jest dopuszczalna, mogłaby ocenić Inspekcja Handlowa albo UOKiK.
Co zrobić, jeśli nie chcę płacić? Sklep sam wskazuje wyjście: zakupy w dzień, między 6:00 a 23:00. Można też zgłosić sprawę do Inspekcji Handlowej.
Który to sklep? Nagranie nie podaje nazwy ani adresu, pokazuje tylko szyld sklepu spożywczo-monopolowego czynnego całą dobę.
Od nas
Stałe opłaty w gastronomii zbieramy na mapie opłat serwisowych, a to, od ilu osób restauracje doliczają serwis, policzyliśmy w raporcie Rodzina 2+2 to już grupa. Jeśli zobaczycie podobną kartkę w swoim sklepie, dajcie znać.
Źródła: nagranie na TikToku z 27 września 2026 (treść kartki i szyld odczytane z kadrów, liczby wyświetleń i komentarzy ze stanu na 2 października 2026), ustawa z 9 maja 2014 roku o informowaniu o cenach towarów i usług. Wyliczenia procentowe są nasze. Opinii autora nagrania nie cytujemy. Miejscownik.pl nie jest powiązany ze sklepem ani z autorem nagrania.
Opłata serwisowa
Największa w Polsce baza lokali, które doliczają serwis
Stawki, progi liczby osób i ostatnie potwierdzenia, wszystko ze zgłoszeń gości. Sprawdź lokal, zanim zarezerwujesz, albo otwórz mapę.




